KNF odebrał mPay licencję. Firma musi zakończyć działalność w obszarze usług płatniczych

Komisja Nadzoru Finansowego podjęła decyzję o cofnięciu spółce mPay zezwolenia na prowadzenie działalności jako krajowa instytucja płatnicza. Rozstrzygnięcie obowiązuje od razu, co oznacza, że firma traci możliwość dalszego świadczenia usług płatniczych w dotychczasowej formule. Informacja wywołała natychmiastową reakcję inwestorów – kurs akcji spółki gwałtownie spadł.

Powodem zastrzeżenia dotyczące sposobu zarządzania

Jak wskazała KNF, przedsiębiorstwo nie spełnia wymogów związanych z bezpiecznym i stabilnym prowadzeniem działalności w zakresie usług płatniczych. W ocenie nadzoru okoliczności te uzasadniają cofnięcie wydanego wcześniej zezwolenia.

Miliony użytkowników, ale trudna sytuacja finansowa

Jeszcze w maju z usług mPay korzystało blisko 2 mln klientów. Mimo rosnącej liczby użytkowników spółka nie notowała poprawy wyników finansowych. W ostatnich dwóch kwartałach wykazała ponad 2 mln zł straty netto, a poziom posiadanej gotówki zmniejszył się z około 2,6 mln zł do 1,5 mln zł.

Platforma umożliwiała m.in. płatności za bilety komunikacji miejskiej, kolejowe i autokarowe, opłacanie parkowania oraz przejazdów autostradami. Oferowała również wielowalutową kartę Visa, szybkie przelewy między użytkownikami, portfel elektroniczny, a także produkty finansowe, takie jak pożyczki i ubezpieczenia.

Klienci mają czas na wycofanie środków

Zgodnie z decyzją Komisji spółka musi najpóźniej do 30 września 2026 roku zakończyć wszystkie obowiązujące umowy dotyczące świadczenia usług płatniczych. W tym czasie ma również uregulować wszelkie zobowiązania wobec klientów oraz rozwiązać umowy zawarte z partnerami biznesowymi uczestniczącymi w świadczeniu tych usług.

Do momentu zakończenia procesu rozliczeń użytkownicy zachowają możliwość wypłacania pieniędzy ze swoich rachunków oraz przenoszenia środków do innych dostawców usług płatniczych. Taki mechanizm ma zapewnić klientom bezpieczne odzyskanie zgromadzonych pieniędzy.

Giełda zareagowała błyskawicznie

Informacja o decyzji KNF mocno odbiła się na notowaniach spółki. Akcje mPay podczas sesji straciły około 36 proc., osiągając poziom 15 groszy za walor.

Największym udziałowcem przedsiębiorstwa pozostaje Grupa Lew, posiadająca 17,5 proc. akcji oraz odpowiadający im udział w głosach na walnym zgromadzeniu.

Źródło: businessinsider.com.pl/