Uczciwość kontra rzeczywistość. Dlaczego Polacy coraz częściej usprawiedliwiają nadużycia?

Moralność finansowa Polaków – ideały kontra codzienność

Na papierze Polacy uchodzą za naród uczciwy. Aż 91% z nas deklaruje, że spłacanie długów to obowiązek moralny. W praktyce jednak wygląda to inaczej – coraz więcej osób akceptuje zachowania, które trudno nazwać uczciwymi. Od pracy na czarno, przez przepisywanie majątku na rodzinę, aż po zatajenie informacji przy kredycie.

Od pełnej zgody do coraz większych wątpliwości

Jeszcze w 2016 roku niemal wszyscy – 97% Polaków – byli przekonani, że długi trzeba oddawać. Dziś odsetek ten spadł do ok. 90%. Choć wciąż nieliczni otwarcie twierdzą, że można nie spłacać zobowiązań, coraz większa grupa ma w tej sprawie „mieszane uczucia”. To sygnał, że w społeczeństwie powoli rośnie przyzwolenie na relatywizowanie finansowej uczciwości.

Co akceptujemy najłatwiej?

Najmniej zgody budzą oczywiste przestępstwa, takie jak wyłudzenie kredytu na cudzy dowód – potępia je niemal 90% badanych. Jednak w przypadku działań, które pozwalają uniknąć konsekwencji zadłużenia, odsetek akceptacji rośnie lawinowo:

  • zatajenie informacji przy kredycie – 44%,
  • zmiana konta bankowego, by ukryć się przed komornikiem – 47%,
  • przepisanie majątku na rodzinę – 48%.

Na samym szczycie „listy grzechów” są jednak dwie praktyki: płacenie gotówką bez rachunku, by ominąć VAT (54%) oraz praca na czarno w celu ukrycia pensji przed komornikiem – popierana przez aż 57% Polaków.

Dlaczego tak łatwo usprawiedliwiamy nadużycia?

Najczęściej winę zrzucamy… na system. Banki, firmy ubezpieczeniowe, urzędy czy komorników wielu Polaków uważa za nieuczciwych. Nieetyczne działania stają się więc w ich oczach formą obrony lub rewanżu. Drugim argumentem jest trudna sytuacja finansowa, która zdaniem części badanych usprawiedliwia wejście w szarą strefę.

Na pobłażliwość wobec takich zachowań częściej pozwalają sobie młodsi i mężczyźni. Jeszcze większe przyzwolenie widać u osób, które same mają problem ze spłatą kredytu – w tej grupie wskaźnik akceptacji nieuczciwych działań jest niemal dwukrotnie wyższy.

Strach przed konsekwencjami wciąż działa

Mimo wszystko wielu Polaków boi się konsekwencji. Aż 85% zna rejestry dłużników, a trzy czwarte twierdzi, że w razie wpisu od razu spłaciłoby dług, by się z niego wykreślić. Problem w tym, że osoby już zadłużone reagują inaczej – wśród nich gotowość do uregulowania należności jest ponad dwa razy mniejsza.

Nawet „małe kłamstwo” może skończyć się więzieniem

Warto pamiętać, że zatajenie prawdy przy kredycie to nie tylko „niewinna sztuczka”. Polskie prawo traktuje to jako przestępstwo, za które grozi od 3 miesięcy do 5 lat więzienia (art. 297 Kodeksu karnego). Dlatego zanim podpiszemy umowę, warto sprawdzić swoją zdolność kredytową i realne możliwości spłaty.

Wnioski

Polacy nadal deklarują przywiązanie do uczciwości finansowej, ale codzienna praktyka pokazuje coś innego. Przyzwolenie na kombinowanie wciąż rośnie – a w dłuższej perspektywie tracą na tym wszyscy: klienci, firmy i całe społeczeństwo.

Źródło: msn.com